|
|
O POTRZEBIE
INFORMATYZACJI ... O potrzebie
informatyzacji służby zdrowia przekonują uczestnicy kwietniowej
konferencji „Nowoczesne technologie i systemy informatyczne w
medycynie” (Warszawa)
Zorientować
się co w (informatycznej) piszczy trawie?
Mówi prof. Zygmunt Wróbel z Wydziału Informatyki i Nauki o Materiałach
Uniwersytetu Śląskiego.
Pyt. Skąd zainteresowanie tematyką medyczną u
profesora informatyki Uniwersytetu Śląskiego?
Prof. Zygmunt Wróbel: Na Uniwersytecie Śląskim prowadzony jest przedmiot
informatyka medyczna. Tu zaprezentowane zostały konkretne, gotowe
rozwiązania czołowych krajowych producentów i dystrybutorów branży...
Pyt. Czy to dobre miejsce by dokonywać
przeglądu rozwiązań dla tej branży?
Prof. Zygmunt Wróbel: Zdecydowanie tak. Prelegenci przedstawili tu swoje
rozwiązania, zaprezentowali zalety i wady. Punktem odniesienia prelekcji
były oferty konkurencyjnych firm. To bardzo istotne, ponieważ dzięki temu
można było porównać różne produkty i zorientować się, która z nich jest w
danym segmencie najlepsza. To jest – moim zdaniem - główne osiągnięcie tej
konferencji.
Pyt. Obserwujecie więc rynek, ale zamierzacie
kupić takiego systemu?
Prof. Zygmunt Wróbel: Nie, nie jesteśmy zainteresowani zakupem, ale tym,
aby nasi studenci znaleźli pracę po studiach. Tę mogą znaleźć wtedy gdy
oprócz dobrych wiadomości teoretycznych i podstaw teoretycznych, będą
mieli również przygotowanie i orientację praktyczną. Wtedy gdy będą
wiedzieli – jak to się popularnie mówi - „co piszczy w trawie”.
Pyt. Czy na kolejną konferencję o tej tematyce
także się pan wybierze?
Prof. Zygmunt Wróbel: Tak jest, wybiorę się na pewno i wezmę jeszcze
swoich współpracowników!
Eksploracja
tematu...
Rozmowa z Agnieszką Cierpicką z firmy Medi-net z Opola, specjalizującej
się w rozwiązaniach informatycznych dla branży medycznej.
Pyt. Czy informacje i wykłady, które
zaprezentowano na konferencji wniosły coś nowego do pani wiedzy o branży
medycznej?
Agnieszka Cierpicka, Medi-net: Tak. Wiele stąd wyniosłam. Uważam, że
konferencja była bardzo dobrze merytorycznie przygotowana. Tego typu
spotkania są bardzo potrzebne.
Pyt. Która prezentacja zrobiła na pan
największe wrażenie, była najbardziej interesująca?
Agnieszka Cierpicka, Medi-net: To była chyba prezentacja firmy Marcel.
Prezentacja zawierała bardzo dużo przydatnych informacji, nie była tylko
autoreklamą. Autor zadeklarował także – co nie jest takie częste - chęć
współpracy z innymi firmami.
Pyt. Jak pani ocenia w świetle swojej
dotychczasowej wiedzy atrakcyjność rynku oprogramowanie informatyczne dla
szpitali?.
Agnieszka Cierpicka, Medi-net: Moim zdaniem informatyzacja przyniesie
znaczne ułatwienia dla pracy pracowników służby zdrowia. Moja matka jest
lekarzem stąd wiem, jak duże ułatwienia daje system, który faktycznie
przyspiesza pewne procesy w szpitalu.. Czas lekarza jest bardzo cenny, a
wiec każde rozwiązanie, które usprawnia jego pracę przyczynia się do
podniesienia obsługi pacjentów.
Firma
informatyczna dla branży medycznej powinna być jak dobra kandydatka do
związku małżeńskiego... Wierna, stała, szybko nadążająca za zmianami!
Rozmowa z szefem firmy QBS Software Leader, Janem Kubaniem
Firma QBS na konferencji „Nowoczesne technologie i systemy informatyczne w
służbie zdrowia - wspomaganie zarządzania” zaprezentowała pakiet programów
medycznych: począwszy od Q—Gabinetu 3000, poprzez Q-Klinikę 3000, aż do
Q-Szpitala 3000, na dodatek jeszcze: Q-Rehabilitacja 3000 oraz
Q—Salon Piękności 3000.
Pyt. Jaka jest historia waszego oprogramowania
dla branży medycznej? Kiedy powstał pionierski program?
QBS. To był rok ’92. Zgłosił się do nas przedstawiciel przychodni
przyzakładowej Fabryki Samochodów Osobowych na Żeraniu. Mieli duży problem
ze sprawną obsługą swoich pacjentów, pracowników FSO, pilnie potrzebowali
odpowiedniego systemu informatycznego. Zrobiliśmy go w dwa miesiące. Było
to było to jak na owe czasy pionierskie zadanie. Niestety, po dwóch latach
przychodnia została zlikwidowana. Nasza praca nie poszła jednak na marne.
W tym czasie zaczęły powstawać liczne kliniki prywatne. Jedną z nich było
Centrum Medyczne Damiana. Tak się złożyło, że zgłosili się właśnie do nas.
Mieliśmy dla nich produkt jak znalazł!
Pyt....Rok 92 to z dzisiejszej perspektywy –
prehistoria!
QBS. To był dopiero start!
Pyt. Jakie były milowe kroki waszej
działalności na rynku branży medycznej.
QBS. System dla Centrum Medycznego Damiana, uruchomiliśmy 1 stycznia 1995
r. Następnie było kilka rutynowych instalacji, aż do momentu gdy
zinformatyzowaliśmy pierwszy szpital. Była to bardzo ciekawa instalacja.
Klient znajdował się w miejscowości o nazwie Ameryka i był to szpital
rehabilitacyjny dla dzieci. Krótko mówiąc - był to szpital w Ameryce.
Klient był bardzo wymagający!
Postawił przed nami jedno zadanie: to ma działać, to ma być sprawne! To,
jak to będzie zrobione to pozostawiamy wam, jako fachowcom. W efekcie
powstał ciekawy system, oparty całkowicie na naszej technologii Q-Line 3000.
To było w roku... 2001, 2002 .
Pyt. A jak wygląda dziś wasza oferta dla
branży medycznej?
QBS. Jest to nade wszystko oferta kompletna. Mamy coś zarówno dla
niedużego gabinetu lekarskiego, jak i dla jednostek większych. Rozwiązania
małe mają swoją dynamikę. Takie gabinety często rosną: kilku lekarzy się
umawia, nawiązuje współpracę i potrzebny jest Q-Gabinet 3000 pracujący w
sieci, działający na przykład pod Linuxem. W momencie gdy nasi lekarze
zatrudniają recepcjonistkę, niezbędna staje się Q—Klinika 3000. W jej
ramach oferujemy m.in. zarządzanie czasem pracy personelu, koordynację
terapii pacjentów itd. itd. No i mamy na końcu duży pakiet szpitalny
Q-Szpital 3000, zawierający wszystko co niezbędne dla szpitala. Warto
tutaj wspomnieć, że dysponujemy pełną ofertą technologiczną, nie jesteśmy
skrępowani żadnymi ograniczeniami związanymi z poprzednimi instalacjami
klienta (np.rodzajem serwerów baz danych) - często szpitale wymagają, żeby
system działał w oparciu o certyfikowany serwer np.Oracle. Nie ma z tym
problemów. Tym nie mniej mamy swoje preferencje. Naszą standardową ofertę
skonfigurowaliśmy tak, aby otrzymać najlepszy stosunek jakości do ceny.
Jesteśmy przekonani, że oferujemy klientom naprawdę najlepszy produkt w
ramach niewygórowanej ceny.
Pyt. Branża medyczna to bardzo specyficzny
rynek, trzeba powiedzieć, niełatwy. Co stanowi o tym, że warto
zainstalować właśnie wasz system, a nie inny?
QBS. Jesteśmy najmocniejsi w takich czynnikach jak:
wierność klientowi, stałość - nasze systemy niejednokrotnie działają od
roku 1995, a wiec z górą – dziesięciolecie. No i mamy jeszcze jeden taki
czynnik, który nazywam, może trochę nie gramatycznie – nadążność. My po
prostu bardzo szybko nadążamy za zmianami. Na dzisiejszej konferencji ktoś
zadał pytanie czy mamy taki moduł, który omija KSSWD? Mamy. Po prostu już
jest. Jeżeli tylko się pojawia furtka i można coś zrobić, albo jest jakiś
nowy przepis, to my natychmiast to coś robimy. Tak więc nasze przewagi to
- wierność, stałość i nadążność. I oczywiście cena, która jest
zdecydowanie niższa od oferty potentatów.
|
|